Share This

O mnie

Nadchodzi taki dzień, że siadasz w fotelu, popijając herbatę odpalasz komputer, a w nim tysiące zdjęć, tak dokładnie tysiące. Wchodzisz w pierwszy lepszy i oczom ukazują się fotografie z Twoich wypraw. Próbujesz przypomnieć sobie wszystkie szczegóły, wydarzenia, poznanych ludzi, zabawne sytuacje, a nawet dowcipy opowiedziane przy flaszecce, ognisku, grillu czy namiocie i co pamięć zawodna jest. Ileż to razy zdarzyło się i ile to razy zdarzyć się musi? W moim przypadku to było ostatni raz! Wędrowcze, jeśli tu trafiłeś przypadkiem, a strona przypadła Ci do gustu zostań, zostaw po sobie ślad.   468 ad